3 Comments

  1. Nie chcę się powtarzać, ale muszę…podróże kształcą z całą pewnością… do dziś nie wiedziałam o kaszy bulgur, która jest doceniana przez mieszkańców Bliskiego Wschodu już od ponad 4000 lat. Aż tyle lat musi upłynąć,żeby doczekać chwili poznania?
    Chyba nawet zdarzyło mi się ją jeść przy okazji katowania się dietą, ale nie zwracałam uwagi na jej pochodzenie.
    Uczciwy wpis, to najlepsze doznania smakowe. Pozdrawiam.

    • Tak, zdecydowanie podróże kształcą. 🙂 Nawet (a może zwłaszcza) te wirtualne, kulinarne, po blogach. I racja, ja sama często nie zostawiam komentarza, czasem z braku z czasu, czasem z braku pomysłu na komentarz (kolejne “och, to musi być pyszne” wydaje mi się zwyczajnie głupie), a czasem powody są inne.
      Jednak każdy cieszy i każdego się wyczekuje. Mam nadzieję, że ziarenka bulguru doprowadzą Cię do kolejnego smakowego odkrycia.

      Pozdrawiam i dziękuję za Twoje wizyty.

Comments are closed.