2 Comments

  1. Dorota Skiba

    A skąd ja na obczyźnie antonówek wezmę, chlip… Tubylcze jabłka do polskich odmian się nie umywają niesety, malinówka czy kosztela to mi się już po nocach śnią.

    A sałatka Waldorfa to przypadkiem nie z łodygami selera naciowego jest oryginalnie? Przynajmniej taką wersję (z pekanami) jadłam wielokrotnie za granicą, zresztą w Irlandii seler korzeniowy to jest nowość, kilka lat temu wręcz trudna do zdobycia, popularność zyskuje dopiero od jakichś trzech lat.

    • “Oryginalnych” przepisów na Waldorfa jest… przynajmniej dziesięć. Ale, z tego, co doczytałam, to pierwotnie było z korzeniem selera, skórką czerwonego jabłka i majonezem. Sałatę i orzechy dodano później.
      A co do antonówek… jakbym wiedziała, to byś na CP dostała parę kilo 🙂

Comments are closed.