27 komentarzy

  1. Zdarzyło mi się parę razy piec chleb na sodzie, ale nigdy nie pomyślałam o dodaniu czegoś zielonego. Nie spodziewałam się, że efekt może być tak spektakularny! Też byłoby mi szkoda go ukroić, ale te pęknięcia i wydobywająca się ze środka zieleń są boskie, właśnie dlatego bardzo nie lubię nacinania chleba.
    Krótko mówiąc – cudo!

    • Ja lubię dodawać dziwne rzeczy do ciast (chlebów, makaronów) i nie pierwszy raz dodawałam szpinak, ale efekt przerósł moje oczekiwania. Myślę, że soda jakoś chemicznie magicznie zadziałała i stąd ten efekt.
      Ale fakt – spektakularny 🙂 Dziękuję, Daria 🙂

      P.S. Sztuczka z jajkami zadziała!

  2. I on taki zielony tylko od szpinaku? Aż trudno uwierzyć, bo wygląda jak modne ostatnio wypieki z matchą.

  3. Nie tylko zieleń cudowna. Chlebek jest idealnie porowaty, pięknie wyrośnięty, puszysty – jednym słowem… ach i och. 🙂 Patryk by był wniebowzięty. 😉

  4. Cudownie wygląda. Miałam w planach upiec w weekend zwyczajny chleb sodowy i chyba trochę plany zmodyfikuję, bo taki śliczny ten chleb. 🙂

  5. Cudownie, zielono, wiosennie.Zaskoczyłaś mnie totalnie znów, piekłam chleb szpinakowy, mam na blogu, ale ten bije mój na głowę. Upiekę za kilka dni, jadę na 4 dni klepać body do SPA i wracam z niecierpliwością, by upiec to szpinakowe cudo.Pozdrawiam .
    A tak na marginesie- grasz w zielone ? , bo ja gram – Ty masz zielone, a ja jeszcze nie mam, ale będę mieć!

    • Gram w zielone 🙂 Na Twoje zielone czekam z niecierpliwością.
      Muszę sobie zażyczyć na urodziny „klepanie ciała w spa”… tak wspomniałaś i mi się zamarzyło.

  6. A ja właśnie spełniam swoje życzenie imieninowe i razem z moim Małż(On) kiem będziemy wygładzać zmarszczki ciała i duszy ( kurczę nie wiem co ważniejsze) 🙂 pozdrawiam .
    Polecam taki sposób spędzania urodzin, imienin, to zdecydowanie lepsze od prezentowych durnostójek.

    • Bawcie się dobrze 🙂 Myślę, że te na duszy jednak ważniejsze (i trudniejsze do wygładzenia), ale fakt, świetny sposób na urodziny/imieniny.

  7. O nie moge, jaki piekny 🙂 Pieklam kiedys muffinki ze szpinakiem, ale chleba nie, wiec warto sprobowac 😉

    • Cieszę się, że się podoba. Naprawdę jeden z lepiej pokolorowanych wypieków 🙂 A w smaku zwykły, chlebowy, bez posmaku szpinaku. Polecam, bo i szybki i efektowny.

      Dziękuję za odwiedziny 🙂

    • O, z jarmużem nie piekłam. Zajrzę do Ciebie po przepis 🙂 A ten chlebek kolor ma absolutnie niesamowity. Sama byłam zaskoczona 🙂

  8. Wilk

    „35 dkg mąki” – litości, nie każdy ma wage, ile to jest w szklankach? 🙂

    • MĄKA PSZENNA
      1 szklanka = 170 g
      1 łyżka = 10 g
      1 łyżeczka = 3 g

      Czyli 35 dkg to 2 szklanki plus 1 łyżka. 🙂

  9. Piękny chleb!
    Mam tylko jedno pytanie: czy szpinak świeży można zastąpić mrożonym? Tak kombinuję, że wtedy trzeba by chyba odrobinę więcej mąki dać, albo mniej mleka.
    Pozdrawiam

    • Można. Tylko rozmrozić, odcedzić i zmiksować. Mąki wtedy faktycznie trzeba więcej sypnąć, bo szpinak (roz)mrożony będzie bardziej wodnisty. Można dać mniej mleka, ale i tak pewnie skończy się na lekkim dosypywaniu mąki.
      Powodzenia 🙂 I smacznego 🙂

  10. Zrobiłam ten chlebek i muszę przyznać, że efekt jest spektakularny. Już widzę jak będzie wyglądał na stole Wielkanocnym – i miny gości !
    Ciekawe jak by tak zamiast szpinaku zmiksować z mlekiem pomidory suszone. Też powinno fajnie wyglądać.

  11. Madlen

    Niesamowite.Wlasnie przezylam szok.
    Musze koniecznie upiec taka zielen i zaskoczyc rodzine.

Comments are closed.