3 komentarze

  1. Wiedziałam, że będziesz kusić bobem, a te kotleciki to szczyt kuszenia – takie delikatne i lekkie. Strzał w dziesiątkę, w moje smaki. Oj, jaaaaaadłabym. 🙂

    • Z bobem jest jak z ziemniakami – pomysłów aż za dużo 🙂 A Tobie już mówiłam, że masz nieustające zaproszenie. Nawet nie w sezonie, zamroziłam tego bobu jak dla całego pułku 🙂

      • Pomysłów nigdy za wiele, jeżeli efekt końcowy wygląda tak, jak u Ciebie. Jeszcze raz dziękuję Blue za zaproszenie, będzie u mnie „w pamięci”. 🙂

Comments are closed.