6 komentarzy

  1. Używam przyprawy harrisa z dużą dozą ostrożności, ale najczęściej do marynowania mięsa wieprzowego i drobiowego w maślance lub kefirze. Rzadziej do zup, raczej do past i grillowanego mięsa .
    Zupę polecam dać gdzieś na konkurs walentynkowy, myślę,że doskonale się wpisuje w menu dla dwojga.
    Bardzo ciekawa i tu mogę z całą pewnością sobie obiecać,że ją zrobię.
    Pozdrawiam Cię

    • Lubię harissę, ale jest piekielna. Myślę, że nawet przebija adżikę, która, poprzez dodanie ziół, jest mniej skondensowanym piekłem. 🙂 Przyznaję, że byłam zaskoczona, gdy w przepisach afrykańskich widziałam harissę dodawaną do zup albo owsianek. Inne podniebienie, inne przyzwyczajenia smakowe.
      A zupkę polecam zrobić, bo świetnie rozgrzewa, nie potrzebuje makaronów czy ryżu do smaku, a i świetnie „zapycha” żołądek. Taka dietowa zupka, bo raczej nie dietetyczna 🙂
      Dziękuję za Twoje wizyty, Bożenko. Pozdrawiam 🙂

  2. Lubię zupę pomidorową i jej kombinacje, bo wiadomo, każdy robi po swojemu. Bardzo mnie zaskoczył ten dodatek czekolady. Przyznam, że przy najblizszej okazji bedę musiała wykorzystać ten pomysł. 🙂
    „do podania: jogurt grecki, mozzarella Buffalo, gęsta śmietana”
    jeszcze dodałabym… śmietankę kokosową. 🙂

    • Śmietanka kokosowa jak najbardziej! Akurat nie mam chwilowo i zapomniałam, ale faktycznie, świetny dodatek 🙂 Dziękuję, Danusiu 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *